250g boczniaków
1/2 dużej cebuli lub jedna niewielka
2 płaty glonów nori
3 listki laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
cytryna
sól i pieprz
W niewielkiej ilości osolonej wody razem z listkami, zielem i jednym płatem nori ok 10 minut gotowałam boczniaki. Cebulę drobno posiekałam i przelałam wrzątkiem. Na dnie słoiczka położyłam cienki plaster cytryny, trochę cebuli, boczniaki, urwany kawałek nori i tak na przemian. Na koniec wsypałam dużo pieprzu i wlałam olej-tyle by lekko przykryć całość. Odstawiłam na kilka godzin go lodówki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 grudnia 2017
sobota, 25 listopada 2017
Zimowa sangria
1 butelka czerwonego półwytrawnego merlota
200 ml ciemnego rumu
100 ml cydru
300 ml soku z granatu
1 pomarańcza
1 jabłko
1 granat
2 łyżki miodu
kawałek imbiru
Jabłko i pomarańczę umyłam, pokroiłam w cienkie plasterki i wrzuciłam do dużego słoika. Dodałam miód, ziarna granatu, pokrojony w cienkie plasterki imbir i zalałam całość rumem. Odstawiłam wszystko na pół godziny a po tym czasie dodałam sok z granatu, wino i cydr. Wymieszałam i znów odstawiłam tym razem na godzinę.
200 ml ciemnego rumu
100 ml cydru
300 ml soku z granatu
1 pomarańcza
1 jabłko
1 granat
2 łyżki miodu
kawałek imbiru
Jabłko i pomarańczę umyłam, pokroiłam w cienkie plasterki i wrzuciłam do dużego słoika. Dodałam miód, ziarna granatu, pokrojony w cienkie plasterki imbir i zalałam całość rumem. Odstawiłam wszystko na pół godziny a po tym czasie dodałam sok z granatu, wino i cydr. Wymieszałam i znów odstawiłam tym razem na godzinę.
niedziela, 5 listopada 2017
Boczniaki po grecku
1/2 kg boczniaków
ok 8 płatów glonów nori
1 duża cebula
3 marchewki
2 pietruszki
2 szklanki bulionu warzywnego
440g koncentratu pomidorowego
8 listków laurowych
10 ziaren ziela angielskiego
bułka tarta
sól, pierz
olej
W 3 litrach wody z dodatkiem soli, połowy listków, ziela angielskiego i 3 poszarpanych płatków nori ok 12 minut gotowałam boczniaki. Do głębokiej patelni wlałam ok 3 łyżek oliwy, wrzuciłam resztę listków, ziela i posiekaną cebulę. Po chwili dodałam starte na grubej tarce marchewki i pietruszki, poddusiłam kilka minut a po chwili dodałam koncentrat i bulion, doprawiłam pieprzem. Gdy całość się zagotowała na małym ogniu dusiłam całość ok 45 minut. Wystudzone boczniaki owijałam w cięte na bieżąco paski z płatków nori ( z jednego płatka wychodzi 8 paseczków) mocząc końce palców w pozostałym po gotowaniu wywarze-płatki są bardziej elastycznie i łatwiej je zawijać. Potem takie zawinięte boczniaki obtaczałam w tartej bułce i smażyłam na jasno złoty kolor. Na dno naczynia położyłam warstwę duszonych warzyw, potem usmażone boczniaki i znów marchew i tak do końca składników. Jak każde tego typu danie to również najlepsze jest po kilku godzinach.
ok 8 płatów glonów nori
1 duża cebula
3 marchewki
2 pietruszki
2 szklanki bulionu warzywnego
440g koncentratu pomidorowego
8 listków laurowych
10 ziaren ziela angielskiego
bułka tarta
sól, pierz
olej
W 3 litrach wody z dodatkiem soli, połowy listków, ziela angielskiego i 3 poszarpanych płatków nori ok 12 minut gotowałam boczniaki. Do głębokiej patelni wlałam ok 3 łyżek oliwy, wrzuciłam resztę listków, ziela i posiekaną cebulę. Po chwili dodałam starte na grubej tarce marchewki i pietruszki, poddusiłam kilka minut a po chwili dodałam koncentrat i bulion, doprawiłam pieprzem. Gdy całość się zagotowała na małym ogniu dusiłam całość ok 45 minut. Wystudzone boczniaki owijałam w cięte na bieżąco paski z płatków nori ( z jednego płatka wychodzi 8 paseczków) mocząc końce palców w pozostałym po gotowaniu wywarze-płatki są bardziej elastycznie i łatwiej je zawijać. Potem takie zawinięte boczniaki obtaczałam w tartej bułce i smażyłam na jasno złoty kolor. Na dno naczynia położyłam warstwę duszonych warzyw, potem usmażone boczniaki i znów marchew i tak do końca składników. Jak każde tego typu danie to również najlepsze jest po kilku godzinach.
sobota, 19 grudnia 2015
Świąteczny makowiec z jabłkami
400g mielonego maku (gotowy, sypki do kupienia w dużych sklepach)
6 łyżek miodu
240g kandyzowanej skórki pomarańczowej, drobno pokrojonej
80ml likieru pomarańczowego
200g płatków migdałowych
6 jajek
3 duże jabłka
3 łyżki mąki
200g miękkiego masła
dodatkowo masło, kasza manna i cukier puder
Z maku, miodu, skórki, likieru i płatków zrobiłam masę makową wg tego przepisu. Masa poczekała w lodówce do dnia następnego, na godzinę przed robieniem makowca wyjęłam ją razem z jajkami i masłem by wszystko miało tą samą-pokojową, temperaturę. Żółtka oddzieliłam od białek i utarłam je
z masłem, dodałam starte na grubej tarce jabłka, mąkę i w 3 częściach ubitą
na sztywno pianę z białek. Delikatnie wymieszałam i przełożyłam do tortownicy wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną. Piekłam godzinę w 180 stopniach.
Gdy makowiec wystygł posypałam go cienką warstwą cukru pudru.
6 łyżek miodu
240g kandyzowanej skórki pomarańczowej, drobno pokrojonej
80ml likieru pomarańczowego
200g płatków migdałowych
6 jajek
3 duże jabłka
3 łyżki mąki
200g miękkiego masła
dodatkowo masło, kasza manna i cukier puder
Z maku, miodu, skórki, likieru i płatków zrobiłam masę makową wg tego przepisu. Masa poczekała w lodówce do dnia następnego, na godzinę przed robieniem makowca wyjęłam ją razem z jajkami i masłem by wszystko miało tą samą-pokojową, temperaturę. Żółtka oddzieliłam od białek i utarłam je
z masłem, dodałam starte na grubej tarce jabłka, mąkę i w 3 częściach ubitą
na sztywno pianę z białek. Delikatnie wymieszałam i przełożyłam do tortownicy wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną. Piekłam godzinę w 180 stopniach.
Gdy makowiec wystygł posypałam go cienką warstwą cukru pudru.
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Pomarańczowa masa makowa
400g mielonego maku (gotowy, sypki do kupienia w dużych sklepach)
400 ml mleka
6 łyżek miodu
240g kandyzowanej skórki pomarańczowej, drobno pokrojonej
80ml likieru pomarańczowego
200g płatków migdałowych
Do garnka wlałam mleko, dodałam miód, likier, skórkę, płatki migdałowe i na małym ogniu czekałam, jednocześnie mieszając, aż się zagotuje. Gdy tylko na powierzchni mleka pojawiły się małe pęcherzyki sygnalizujące gotowanie wsypałam mak. Cały czas mieszając gotowałam przez ok 15 minut aż mak wchłonął mleko. Wyłączyłam gaz i odstawiłam by masa sama zgęstniała.
400 ml mleka
6 łyżek miodu
240g kandyzowanej skórki pomarańczowej, drobno pokrojonej
80ml likieru pomarańczowego
200g płatków migdałowych
Do garnka wlałam mleko, dodałam miód, likier, skórkę, płatki migdałowe i na małym ogniu czekałam, jednocześnie mieszając, aż się zagotuje. Gdy tylko na powierzchni mleka pojawiły się małe pęcherzyki sygnalizujące gotowanie wsypałam mak. Cały czas mieszając gotowałam przez ok 15 minut aż mak wchłonął mleko. Wyłączyłam gaz i odstawiłam by masa sama zgęstniała.
niedziela, 7 grudnia 2014
Mus ze śledzia z cynamonem
3 średniej wielkości matiasy, ok 200-250g
200g śmietanki 30%
1 łyżeczka cynamonu
czarny pieprz
Umyte śledzie za pomocą blendera zamieniłam w gładką masę. Ubiłam śmietanę na sztywno i dodałam do zmiksowanej ryby. Doprawiłam sporą ilością pieprzu
i cynamonem. Schłodziłam. Przed podaniem posypałam dodatkowo cynamonem. Wyszedł cudowny puch o fajnym smaku, idealny do świeżej bagietki.
200g śmietanki 30%
1 łyżeczka cynamonu
czarny pieprz
Umyte śledzie za pomocą blendera zamieniłam w gładką masę. Ubiłam śmietanę na sztywno i dodałam do zmiksowanej ryby. Doprawiłam sporą ilością pieprzu
i cynamonem. Schłodziłam. Przed podaniem posypałam dodatkowo cynamonem. Wyszedł cudowny puch o fajnym smaku, idealny do świeżej bagietki.
środa, 18 grudnia 2013
Śledzie z grzybami
500g matiasów
2 pełne garście suszonych grzybów
1 cebula czerwona
1 cebula biała
kilka kropel cytryny
pieprz czarny grubo i świeżo mielony
olej słonecznikowy
Wieczorem grzyby namoczyłam w niewielkiej ilości wody. Na drugi dzień zagotowałam je i gotowałam przez ok 15-20 minut-wody po gotowaniu nie wylałam. Śledzie moczyłam dość krótko, ok 10 minut-to zależy od ilości soli w rybie. Cebulę pokroiłam w kostkę i wrzuciłam na niewielką ilość rozgrzanego oleju. Lekko przemieszałam i dodałam podgotowane i pokrojone w spore kawałki grzyby. Lekko posoliłam i dodałam pieprz. Grzyby z cebulą siedziały na patelni tak długo aż zmiękły, trwało to ok 20 minut-dwa razy dodałam niewielką ilość grzybowej wody -ok 2-3 łyżek. Gdy grzyby zmiękły a cebula była mocno złota wyłączyłam gaz. Śledzie z grzybami ułożyłam warstwowo skrapiając rybę cytryną. Ostatnia warstwa to grzyby,. Na sam koniec całość skropiłam dodatkowo odrobiną oleju i posypałam pieprzem. Odstawiłam do lodówki, po kilku godzinach lekko przemieszałam. Gotowe.
2 pełne garście suszonych grzybów
1 cebula czerwona
1 cebula biała
kilka kropel cytryny
pieprz czarny grubo i świeżo mielony
olej słonecznikowy
Wieczorem grzyby namoczyłam w niewielkiej ilości wody. Na drugi dzień zagotowałam je i gotowałam przez ok 15-20 minut-wody po gotowaniu nie wylałam. Śledzie moczyłam dość krótko, ok 10 minut-to zależy od ilości soli w rybie. Cebulę pokroiłam w kostkę i wrzuciłam na niewielką ilość rozgrzanego oleju. Lekko przemieszałam i dodałam podgotowane i pokrojone w spore kawałki grzyby. Lekko posoliłam i dodałam pieprz. Grzyby z cebulą siedziały na patelni tak długo aż zmiękły, trwało to ok 20 minut-dwa razy dodałam niewielką ilość grzybowej wody -ok 2-3 łyżek. Gdy grzyby zmiękły a cebula była mocno złota wyłączyłam gaz. Śledzie z grzybami ułożyłam warstwowo skrapiając rybę cytryną. Ostatnia warstwa to grzyby,. Na sam koniec całość skropiłam dodatkowo odrobiną oleju i posypałam pieprzem. Odstawiłam do lodówki, po kilku godzinach lekko przemieszałam. Gotowe.
piątek, 13 grudnia 2013
Noworoczny tort makowy
Gdy byłam dzieckiem ten tort makowy robiła moja mama zawsze na Nowy Rok.
Teraz postanowiłam zrobić go sama. Mama wykańczała go polewą czekoladową,
ja zrobiłam krem.
500g maku
500 ml mleka
5 jajek
2 pełne łyżki płynnego miodu
1 szklanka drobnego cukru
1 cukier z prawdziwą wanilią
100g migdałowych słupków
200g skórki pomarańczowej
esencja migdałowa
krem:
250g mascarpone
1 mały kubeczek 30 % śmietanki
2 łyżki cukru pudru
buteleczka esencji pomarańczowej
gorzka czekolada do dekoracji
dodatkowo słoik powideł śliwkowych
Poszłam na łatwiznę i kupiłam mak już zmielony. Żółtka utarłam z cukrem na białą masę, dodałam cukier z wanilią i miód. Gdy wszystkie składniki ładnie się połączyły pomalutku dodawałam mak- ugotowany w mleku - jednocześnie miksując. Dosypałam bakalie i po łyżce dodałam ubitą na sztywno pianę z białek. Makową masę przełożyłam do tortownicy wysmarowanej masłem i piekłam ok 45 minut w 170 stopniach. Gdy ciasto całkowicie wystygło przekroiłam je na dwa blaty (ostrożnie bo jest ciężkie) Ubiłam śmietankę dodając na koniec cukier puder, mascarpone i esencję pomarańczową. Posmarowałam połową kremu dolny blat, przykryłam drugim na którym rozsmarowałam powidła które przykryłam drugą warstwą kremu. Posypałam odrobiną czekolady.
Teraz postanowiłam zrobić go sama. Mama wykańczała go polewą czekoladową,
ja zrobiłam krem.
500g maku
500 ml mleka
5 jajek
2 pełne łyżki płynnego miodu
1 szklanka drobnego cukru
1 cukier z prawdziwą wanilią
100g migdałowych słupków
200g skórki pomarańczowej
esencja migdałowa
krem:
250g mascarpone
1 mały kubeczek 30 % śmietanki
2 łyżki cukru pudru
buteleczka esencji pomarańczowej
gorzka czekolada do dekoracji
dodatkowo słoik powideł śliwkowych
Poszłam na łatwiznę i kupiłam mak już zmielony. Żółtka utarłam z cukrem na białą masę, dodałam cukier z wanilią i miód. Gdy wszystkie składniki ładnie się połączyły pomalutku dodawałam mak- ugotowany w mleku - jednocześnie miksując. Dosypałam bakalie i po łyżce dodałam ubitą na sztywno pianę z białek. Makową masę przełożyłam do tortownicy wysmarowanej masłem i piekłam ok 45 minut w 170 stopniach. Gdy ciasto całkowicie wystygło przekroiłam je na dwa blaty (ostrożnie bo jest ciężkie) Ubiłam śmietankę dodając na koniec cukier puder, mascarpone i esencję pomarańczową. Posmarowałam połową kremu dolny blat, przykryłam drugim na którym rozsmarowałam powidła które przykryłam drugą warstwą kremu. Posypałam odrobiną czekolady.
wtorek, 22 października 2013
Kapusta nie tylko wigilijna
ok 1 kg kapusty kiszonej
1 średnia cebula
1 duża garść grzybów suszonych
ok 200g śliwek suszonych
ok 200g orzechów nerkowca
kilka listków laurowych
kilkanaście ziaren ziela angielskiego
1-2 łyżeczki ziaren pieprzu czarnego
sól i olej rzepakowy
Suszone grzyby namoczyłam w niewielkiej ilości wody, stały w niej całą noc. Potem je odcedziłam- zachowując wodę, umyłam i pocięłam w paski. Do wody grzybowej wrzuciłam kapustę, przyprawy i zagotowałam. Cebulę pokroiłam w drobną kostkę, zeszkliłam na oleju a gdy była już lekko złota dodałam pocięte grzyby. Podsmażałam razem ok 5 minut a potem wrzuciłam do kapusty. Posoliłam wszystko, dodałam orzechy i śliwki. Gotowałam na malutkim ogniu aż kapusta była miękka. Magii nabiera po kilku długich godzinach, gdy postoi już ugotowana.
1 średnia cebula
1 duża garść grzybów suszonych
ok 200g śliwek suszonych
ok 200g orzechów nerkowca
kilka listków laurowych
kilkanaście ziaren ziela angielskiego
1-2 łyżeczki ziaren pieprzu czarnego
sól i olej rzepakowy
Suszone grzyby namoczyłam w niewielkiej ilości wody, stały w niej całą noc. Potem je odcedziłam- zachowując wodę, umyłam i pocięłam w paski. Do wody grzybowej wrzuciłam kapustę, przyprawy i zagotowałam. Cebulę pokroiłam w drobną kostkę, zeszkliłam na oleju a gdy była już lekko złota dodałam pocięte grzyby. Podsmażałam razem ok 5 minut a potem wrzuciłam do kapusty. Posoliłam wszystko, dodałam orzechy i śliwki. Gotowałam na malutkim ogniu aż kapusta była miękka. Magii nabiera po kilku długich godzinach, gdy postoi już ugotowana.
wtorek, 12 lutego 2013
Wtorkowy śledź ostatkowy
Tak naprawdę nie ostatkowy a jedyny właściwy na każdą okazję
500 g matjasów (zazwyczaj kupuję paczkowane Lisnera)
2 duża cebula
1 cytryna
olej
Śledzie myłam przez chwilę w zimnej wodzie. Cebulę obrałam i pokroiłam
w malutką kostkę, wysypałam na sitko i przelałam wrzątkiem, nie jest wtedy taka zjadliwa. Wymoczone śledzie pokroiłam na dość małe kawałki. Na dno słoika kładę plaster cytryny trochę cebuli i kilka kawałków śledzi i znów cytryna
i tak do samego końca. Z dupek cytrynowych wyciskam dodatkowo sok, zalewam olejem śledzie i wstawiam do lodówki. Potrzebują kilku godzin.
500 g matjasów (zazwyczaj kupuję paczkowane Lisnera)
2 duża cebula
1 cytryna
olej
Śledzie myłam przez chwilę w zimnej wodzie. Cebulę obrałam i pokroiłam
w malutką kostkę, wysypałam na sitko i przelałam wrzątkiem, nie jest wtedy taka zjadliwa. Wymoczone śledzie pokroiłam na dość małe kawałki. Na dno słoika kładę plaster cytryny trochę cebuli i kilka kawałków śledzi i znów cytryna
i tak do samego końca. Z dupek cytrynowych wyciskam dodatkowo sok, zalewam olejem śledzie i wstawiam do lodówki. Potrzebują kilku godzin.
wtorek, 25 grudnia 2012
Świąteczna zupa grzybowa
20 dkg suszonych podgrzybków
ok 1-1.5 wywaru z warzyw
1-2 ząbki czosnku
sól, czarny pieprz
oliwa
Grzyby zalałam ok 2 litrami wody i tak stały całą noc. Po tym czasie zagotowałam je i na małym ogniu gotowały się jeszcze ok 40 minut. Jak były miękkie przecedziłam je przez sitko, zostawiając całą wodę grzybową. Grzyby umyłam i pokroiłam w paseczki. Do wody grzybowej dolałam wywar warzywny, najlepiej robić to partiami i powoli aby nie rozwodnić esencji grzybowej która ma być intensywna. Doprawiłam mocno pieprzem, wycisnęłam dwa ząbki czosnku, którego nie czuje się w zupie w ogóle, a pięknie podbija smak grzybów.
Wrzuciłam pokrojone grzyby i dolałam trochę oliwy. Do tego uszka z grzybami.
To zupa którą robię od lat a kiedyś robiła moja mama. Bez niej nie ma świąt, czasem robię ją też na Nowy Rok.
ok 1-1.5 wywaru z warzyw
1-2 ząbki czosnku
sól, czarny pieprz
oliwa
Grzyby zalałam ok 2 litrami wody i tak stały całą noc. Po tym czasie zagotowałam je i na małym ogniu gotowały się jeszcze ok 40 minut. Jak były miękkie przecedziłam je przez sitko, zostawiając całą wodę grzybową. Grzyby umyłam i pokroiłam w paseczki. Do wody grzybowej dolałam wywar warzywny, najlepiej robić to partiami i powoli aby nie rozwodnić esencji grzybowej która ma być intensywna. Doprawiłam mocno pieprzem, wycisnęłam dwa ząbki czosnku, którego nie czuje się w zupie w ogóle, a pięknie podbija smak grzybów.
Wrzuciłam pokrojone grzyby i dolałam trochę oliwy. Do tego uszka z grzybami.
To zupa którą robię od lat a kiedyś robiła moja mama. Bez niej nie ma świąt, czasem robię ją też na Nowy Rok.
piątek, 21 grudnia 2012
Świąteczne ciasto dla opornych i leniwych
1 szklanka maku
1 łyżka miodu
mleko
ok 70 g dowolnych bakalii
Mak moczyłam w mleku całą noc. Później zalałam go wodą, niewielka ilością tak by tylko był przykryty i gotowałam ok 15-20 minut. Ugotowany mak zmieliłam dwukrotnie, dodałam miód i bakalie.
W wersji dla leniwych wystarczy wziąć masę makową ( ok 6 łyżek)
1 płat ciasta francuskiego
3 średniej wielkości jabłka
2 łyżeczki przyprawy do pierników
2 łyżki cukru trzcinowego
małe opakowanie skórki pomarańczowej
1 jajko
kilka łyżek cukru pudru i cytryna do zrobienia lukru
płatki migdałowe do dekoracji
Jabłka obrane i pokrojone niedbale wrzuciłam na rozgrzaną patelnię w towarzystwie cukru, skórki pomarańczowej i przyprawy do pierników. Dusiłam je do momentu aż zmiękły ale nadal trzymały formę. Ciasto przekroiłam na pół tak by otrzymać dwa kwadraty. Przełożyłam na papier do pieczenia, każdy kwadrat oddzielnie. Na cieście rozsmarowałam masę i położyłam jabłka i każdy kwadrat za pomocą papieru do pieczenia zwinęłam w lekki rulon i razem z papierem przełożyłam do dwóch keksówek. Ciasto posmarowałam jajkiem. Piekłam ok 15 minut w 200 stopniach, potem zmniejszyłam temperaturę do 170 i piekłam jeszcze ok 35. Z cukru pudru i kilku kropel soku z cytryny zrobiłam lukier, posmarowałam wystudzone już ciasto i obsypałam płatkami migdałowymi.
1 łyżka miodu
mleko
ok 70 g dowolnych bakalii
Mak moczyłam w mleku całą noc. Później zalałam go wodą, niewielka ilością tak by tylko był przykryty i gotowałam ok 15-20 minut. Ugotowany mak zmieliłam dwukrotnie, dodałam miód i bakalie.
W wersji dla leniwych wystarczy wziąć masę makową ( ok 6 łyżek)
1 płat ciasta francuskiego
3 średniej wielkości jabłka
2 łyżeczki przyprawy do pierników
2 łyżki cukru trzcinowego
małe opakowanie skórki pomarańczowej
1 jajko
kilka łyżek cukru pudru i cytryna do zrobienia lukru
płatki migdałowe do dekoracji
Jabłka obrane i pokrojone niedbale wrzuciłam na rozgrzaną patelnię w towarzystwie cukru, skórki pomarańczowej i przyprawy do pierników. Dusiłam je do momentu aż zmiękły ale nadal trzymały formę. Ciasto przekroiłam na pół tak by otrzymać dwa kwadraty. Przełożyłam na papier do pieczenia, każdy kwadrat oddzielnie. Na cieście rozsmarowałam masę i położyłam jabłka i każdy kwadrat za pomocą papieru do pieczenia zwinęłam w lekki rulon i razem z papierem przełożyłam do dwóch keksówek. Ciasto posmarowałam jajkiem. Piekłam ok 15 minut w 200 stopniach, potem zmniejszyłam temperaturę do 170 i piekłam jeszcze ok 35. Z cukru pudru i kilku kropel soku z cytryny zrobiłam lukier, posmarowałam wystudzone już ciasto i obsypałam płatkami migdałowymi.
sobota, 15 grudnia 2012
Kompot wigilijny
500 g suszonych śliwek
250 g suszonych jabłek
250 g suszonych gruszek
250 g suszonych fig
ciut cukru
sok z połówki cytryny
opcjonalnie korzeń imbiru i mandarynki do smaku
Oczywiście inne proporcje są dozwolone
Owoce zalałam 3 litrami wody i moczyły się całą noc,
na drugi dzień gotuję wszystko ponad godzinę aż figi będą miękkie. Można posłodzić ale niewiele, suszone owoce są bardzo słodkie. Dodałam sok z cytryny. Przez sitko zlałam do dzbanka.
Ten kompot czasem gotuję od początku grudnia przyspieszając święta.
250 g suszonych jabłek
250 g suszonych gruszek
250 g suszonych fig
ciut cukru
sok z połówki cytryny
opcjonalnie korzeń imbiru i mandarynki do smaku
Oczywiście inne proporcje są dozwolone
Owoce zalałam 3 litrami wody i moczyły się całą noc,
na drugi dzień gotuję wszystko ponad godzinę aż figi będą miękkie. Można posłodzić ale niewiele, suszone owoce są bardzo słodkie. Dodałam sok z cytryny. Przez sitko zlałam do dzbanka.
Ten kompot czasem gotuję od początku grudnia przyspieszając święta.
środa, 21 grudnia 2011
Ciasto marchewkowo-piernikowe
1,5 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 kopiasta łyżeczka przyprawy do piernika
1 szklanka brązowego cukru
2/3 szklanki oleju
3 jajka
1 szklanka startej grubo marchewki
1/2 szklanki soku ananasowego lub pomarańczowego
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli
opcjonalnie filiżanka bakalii-wtedy ciasta nie przekładam a daję tylko krem na wierzch, przepis na dole
polewa:
50 ml wody
100g cukru pudru
2 łyżki kakao
do przełożenia:
1 słoik powideł śliwkowych
200g śmietanki 30 %
Jajka, cukier, cukier waniliowy ubiłam. Stopniowo dodawałam resztę składników a na koniec olej i sok. Długo miksowałam a następnie dodałam marchewkę i ew bakalie, najczęściej dodaję tylko skórkę pomarańczową. Piekłam 45 minut w 180C.
Gdy ciasto ostygło przekroiłam je na dwie części i przełożyłam ubitą na sztywno śmietaną i powidłami. Na koniec przykryłam ciasto polewą którą zrobiłam tak: wszystkie składniki wrzuciłam do garnuszka i na średnim ogniu cały czas mieszałam. Gdy się zagotowało, zmniejszyłam gaz i gotowałam jeszcze ok 5 minut. Wystudziłam lekko cały czas mieszając.
Najczęściej ciasto marchewkowe podaje się bez przekładania powidłami czy śmietaną i bez polewy a z kremem na wierzchu, przepis na krem:
2 łyżki masła
3/4 szklanki cukru pudru
opakowanie serka śmietankowego
torebka cukier waniliowego
kilka kropel soku z cytryny-wszystko należy zmiksować na gładką masę
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 kopiasta łyżeczka przyprawy do piernika
1 szklanka brązowego cukru
2/3 szklanki oleju
3 jajka
1 szklanka startej grubo marchewki
1/2 szklanki soku ananasowego lub pomarańczowego
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli
opcjonalnie filiżanka bakalii-wtedy ciasta nie przekładam a daję tylko krem na wierzch, przepis na dole
polewa:
50 ml wody
100g cukru pudru
2 łyżki kakao
do przełożenia:
1 słoik powideł śliwkowych
200g śmietanki 30 %
Jajka, cukier, cukier waniliowy ubiłam. Stopniowo dodawałam resztę składników a na koniec olej i sok. Długo miksowałam a następnie dodałam marchewkę i ew bakalie, najczęściej dodaję tylko skórkę pomarańczową. Piekłam 45 minut w 180C.
Gdy ciasto ostygło przekroiłam je na dwie części i przełożyłam ubitą na sztywno śmietaną i powidłami. Na koniec przykryłam ciasto polewą którą zrobiłam tak: wszystkie składniki wrzuciłam do garnuszka i na średnim ogniu cały czas mieszałam. Gdy się zagotowało, zmniejszyłam gaz i gotowałam jeszcze ok 5 minut. Wystudziłam lekko cały czas mieszając.
Najczęściej ciasto marchewkowe podaje się bez przekładania powidłami czy śmietaną i bez polewy a z kremem na wierzchu, przepis na krem:
2 łyżki masła
3/4 szklanki cukru pudru
opakowanie serka śmietankowego
torebka cukier waniliowego
kilka kropel soku z cytryny-wszystko należy zmiksować na gładką masę
środa, 7 grudnia 2011
Sałatka śledziowa
2 małe opakowania śledzi Lisnera w oleju
5 dużych ziemniaków ugotowanych w mundurkach
1 puszka groszku konserwowego
1 duże jabłko
1 małe opakowanie śmietany 22% szefa kuchni
2 duże czerwone cebule
1 spory pęczek natki pietruszki
Ziemniaki pokroiłam w dużą kostkę, pokrojoną w kostkę cebulę przelewam wrzątkiem-lepiej ja wtedy znosi mój żołądek- w kostkę również pokroiłam obrane jabłko. Śledzie 10 minut moczyłam w wodzie a potem pokroiłam w dużą kostkę.
Wszystko razem wymieszałam dodałam groszek, posiekaną natkę i śmietanę.
Doprawiłam dużą ilością pieprzu.
5 dużych ziemniaków ugotowanych w mundurkach
1 puszka groszku konserwowego
1 duże jabłko
1 małe opakowanie śmietany 22% szefa kuchni
2 duże czerwone cebule
1 spory pęczek natki pietruszki
Ziemniaki pokroiłam w dużą kostkę, pokrojoną w kostkę cebulę przelewam wrzątkiem-lepiej ja wtedy znosi mój żołądek- w kostkę również pokroiłam obrane jabłko. Śledzie 10 minut moczyłam w wodzie a potem pokroiłam w dużą kostkę.
Wszystko razem wymieszałam dodałam groszek, posiekaną natkę i śmietanę.
Doprawiłam dużą ilością pieprzu.
środa, 11 listopada 2009
Nalewka bożonarodzeniowa
10 dkg fig suszonych
10 dkg daktyli
10 dkg suszonych śliwek
10 dkg suszonych moreli
10 dkg rodzynek
10 dkg obranych orzechów włoskich
1 pomarańcza
cynamon, goździki
25 dkg cukru
1/4 l alkoholu 50%
Zawsze robię z podwójnej ilości
Bakalie pokroiłam, pomarańczę wyszorowałam i pokroiłam w plastry.
Ułożyłam wszystko warstwami w słoiku przesypując cukrem.
Zalałam alkoholem i odstawiłam w ciepłe miejsce na ok 6 tygodni.
Przepis nie jest mój, ale przeze mnie sprawdzony wielokrotnie
10 dkg daktyli
10 dkg suszonych śliwek
10 dkg suszonych moreli
10 dkg rodzynek
10 dkg obranych orzechów włoskich
1 pomarańcza
cynamon, goździki
25 dkg cukru
1/4 l alkoholu 50%
Zawsze robię z podwójnej ilości
Bakalie pokroiłam, pomarańczę wyszorowałam i pokroiłam w plastry.
Ułożyłam wszystko warstwami w słoiku przesypując cukrem.
Zalałam alkoholem i odstawiłam w ciepłe miejsce na ok 6 tygodni.
Przepis nie jest mój, ale przeze mnie sprawdzony wielokrotnie
środa, 26 grudnia 2007
Świąteczne drożdżowe pierożki
Cudownie kruche
2 szklanki mąki
1 kostka masła (200g)
1 jajko
1/2 szklanki śmietany
1 łyżka cukru
ciut mleka
1 dag drożdży
nadzienie makowe
W mące zrobiłam dziurkę i rozrobiłam w niej drożdże z mlekiem i cukrem.
Jak zaczęły pracować dodałam miękkie masło, jajko i śmietanę.
Wyrobiłam gładkie ciasto, rozwałkowałam i szklanką wycięłam krążki.
Na każdy krążek nałożyłam łyżeczkę masy makowej i zlepiłam pierożek.
Piekłam na papierze do pieczenia ok 20 minut w temp.200 stopni
Jeszcze ciepłe posypałam cukrem pudrem.
2 szklanki mąki
1 kostka masła (200g)
1 jajko
1/2 szklanki śmietany
1 łyżka cukru
ciut mleka
1 dag drożdży
nadzienie makowe
W mące zrobiłam dziurkę i rozrobiłam w niej drożdże z mlekiem i cukrem.
Jak zaczęły pracować dodałam miękkie masło, jajko i śmietanę.
Wyrobiłam gładkie ciasto, rozwałkowałam i szklanką wycięłam krążki.
Na każdy krążek nałożyłam łyżeczkę masy makowej i zlepiłam pierożek.
Piekłam na papierze do pieczenia ok 20 minut w temp.200 stopni
Jeszcze ciepłe posypałam cukrem pudrem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















