Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

Kruche ze śliwkami II

3 szklanki mąki pszennej
2 jajka
100g zimnego masła
3 łyżki kwaśnej śmietany
4 łyżki cukru
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1,5 kg śliwek węgierek
Śliwki umyłam, każdą przekroiłam na pół i wrzuciłam do miski a potem przesypałam 2 łyżkami cukru i przyprawą do piernika. Odstawiłam. Z mąki, jajek, startego na tarce zimnego masła, śmietany i 2 łyżek cukru zagniotłam ciasto. Dno formy o wymiarach 24x38 cm wyłożyłam papierem do pieczenia i wyłożyłam ciasto dokładnie wygniatając ranty. Na cieście poukładam oblepione cukrem śliwki. Piekłam godzinę w 180 stopniach. Jeszcze ciepłe posypałam cukrem pudrem.
 

środa, 8 lutego 2017

Placki z jabłkami i syropem klonowym

1 szklanka mąki krupczatki
2 jajka
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki napoju ryżowego
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią i kardamonem
2 łyżki drobnego cukru do wypieków
2 duże jabłka
olej do smażenia
syrop klonowy
Do gładkiej zmiksowanej masy z mąki, jajek, proszku, cukrów i napoju ryżowego dodałam starte na grubej tarce jabłka. Dobrze wymieszałam i smażyłam na mocno rozgrzanym oleju a potem każdy placek odsączyłam na papierowym ręczniku. Jeszcze gorące placuszki polałam syropem klonowym.
 

piątek, 19 lutego 2016

Sałatka owocowa

3 grube plastry świeżego ananasa
2 gruszki
3 kiwi
1 pomarańcza
niewielka kiść czerwonych winogron 
1 dojrzałe mango
1 duży pęczek mięty
sok z połówki cytryny
opcjonalnie:
1 kieliszek białego półwytrawnego wina
1 łyżka miodu akacjowego
Wszystkie owoce umyłam, obrałam ze skórki - oczywiście za wyjątkiem winogron, pozbawiłam pestek czy też gniazd nasiennych i pokroiłam w grubą kostkę. Dodałam posiekaną miętę i sos zrobiony z soku z cytryny, miodu i wina. Odstawiłam na 2 godziny do lodówki. W wersji dla nieletnich i śniadaniowej można zrezygnować z wina i miodu, sam sok z cytryny ładnie skontrastuje smaki owoców.

sobota, 24 stycznia 2015

Grucha na bani

2 duże, dość twarde gruszki
2 szklanki czerwonego, wytrawnego wina  
40ml białego rumu  
2 łyżki miodu, ja dałam nawłociowy  
1 laska cynamonu  
kawałek imbiru  
lody waniliowe
Gruszki obrałam, wsadziłam do garnuszka zalałam alkoholem. Imbir pokroiłam w cienkie plasterki i razem z miodem i cynamonem wrzuciłam do gruszek.  Gotowałam pod przykryciem ok godziny. Po wyjęciu podałam z lodami waniliowymi. Połączenie niebiańskie.

wtorek, 15 lipca 2014

Malinowe babeczki lodowe

500g malin
200g śmietanki 36 %
4 łyżki drobnego cukru
laska wanilii
Odsypałam garść malin a resztę zmiksowałam. Śmietankę ubiłam na sztywno pomalutku dodając do niej cukier a na końcu przekroiłam laskę wanilii wzdłuż 
i dodałam do śmietany waniliowe ziarenka. Na samym końcu dodałam zmiksowane maliny. Całość rozlałam do silikonowych foremek na muffiny i trzymałam 
w zamrażalniku 3 godziny. Pozostałe maliny podzieliłam na pół i znów cześć zmiksowałam by były dodatkowym sosem. Reszta razem z listkami mięty tworzyła dekorację.

poniedziałek, 5 maja 2014

Tort bezowy II

8 białek
400g cukru pudru
3 kopiaste łyżeczki kakao
1 płaska, niepełna łyżka maki ziemniaczanej
1 płaska i niepełna łyżka octu

250g mascarpone
250 ml śmietanki 30%
150g chałwy waniliowej
truskawki do dekoracji
3 łyżki gotowej masy krówkowej o smaku kawowym i dodatkowo odrobina śmietanki
Białka ubiłam na blachę, pod koniec ubijania porcjami dodałam cukier, 
mąkę i ocet i delikatnie ale dokładnie jeszcze zmiksowałam. Kakao wsypałam 
i wymieszałam niedbale by w masie były smugi. Na papierze do pieczenia zrobiłam dwa koła o średnicy 18 cm, ułożyłam pianę i suszyłam w 100 stopniach 3-3,5h. Śmietankę ubiłam na sztywno, dodałam mascarpone i wkruszyłam chałwę. Na paterze położyłam jeden blat przykryłam połową masy i zrobiłam esy floresy z masy krówkowej rozrzedzonej niewielką ilością śmietanki, tak by bez trudu nią "rysować". Położyłam drugi blat, znów masa i esy floresy. Udekorowałam tort truskawkami i wsadziłam na godzinę do lodówki. Wyszedł obłędny :)

czwartek, 24 kwietnia 2014

Truskawkowe tiramisu

250g mascarpone
200g śmietanki 30%
3 żółtka
3 łyżki cukru pudru
1 mała filiżanka mocnej kawy
80ml likieru amaretto
kilka podłużnych biszkoptów
ok 30 dag truskawek 
kakao
Żółtka utarłam z cukrem, dodałam mascarpone i delikatnie wymieszałam. Śmietankę ubiłam na sztywno i dodałam do żółtek i sera. Masę podzieliłam 
na 2 części, do pierwszej dodałam 40 ml likieru a do drugiej 1/2 ugniecionych truskawek. Do kawy wlałam resztkę likieru. Na dno szklanek położyłam biszkopty, nasączyłam je kawą i położyłam część truskawkowej masy, znów biszkopty, kawa i tym razem masa z likierem. Po środku tej przekładanki ułożyłam garstkę pokrojonych na plasterki truskawek i znów masę z likierem. 
I tak na przemian. Wierzch posypałam kakao i udekorowałam truskawką. 
Wsadziłam na godzinę do lodówki.

środa, 12 lutego 2014

Miłosne naleśniki

2 jajka
1 szklanka mąki owsianej
1 szklanka mąki tortowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 szklanki wody gazowanej
szczypta soli
masło
krem:
ok 130g mascarpone
ok 100g śmietanki 30%
1 łyżką cukru pudru
dodatkowo:
400g mrożonych wiśni bez pestek
1 łyżka brązowego cukru
orzechowy krem balsamiczny i mięta do dekoracji
Mąkę, jajka, sól, proszek do pieczenia zmiksowałam z wodą i na rozgrzanej patelni cienko posmarowanej masłem usmażyłam naleśniki. Śmietankę ubiłam 
na sztywno na koniec dodając cukier i połączyłam z mascarpone-już na najmniejszych obrotach miksera. Wiśnie wrzuciłam do garnuszka,  jak się rozmroziły dodałam cukier i pod przykryciem dusiłam je kilka minut. Potem odkryłam i lekko odparowałam. Chłodne naleśniki, przełożyłam schłodzonym mocno kremem i wiśniami. Udekorowałam miętą i orzechowym kremem balsamicznym.

czwartek, 5 grudnia 2013

Racuchy z jabłkami

2 szklanki mąki
30g świeżych drożdży
150g masła
1,5 szklanki ciepłego mleka
3-4 łyżeczki cukru
2 jajka
szczypta cynamonu
olej do smażenia
5-6 średnich jabłek
cukier puder
Mąkę wsypałam do miski, zrobiłam w niej dołek, wkruszyłam drożdże, dodałam łyżeczkę cukru i odrobinę ciepłego mleka. Czekając aż drożdże zaczną pracować w małym garnuszku roztopiłam masło, obrałam jabłka, pokroiłam je w plastry 
i łyżeczką wydłubałam gniazda nasienne. Do mąki wlałam roztopione masło, dodałam ciepłe mleko, jajka, resztę cukru i ciut cynamonu. Wyrobiłam mikserem ciasto które miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawiłam je na ok 10 minut. Po tym czasie plastry jabłek moczyłam w cieście i smażyłam na rozgrzanej patelni na minimalnej ilości oleju. Odsączyłam racuszki na ręczniku papierowym i jeszcze ciepłe posypałam cukrem pudrem.

środa, 27 listopada 2013

Przekładane wafle

1 puszka skondensowanego, słodzonego mleka
ok 100 g miękkiego masła
6 dużych, okrągłych wafli
Chyba nie ma osoby która nie zna tych wafelków. 
Ale jak to mówią od przybytku głowa nie boli, więc przepis ląduje na blogu. 
Mleko gotowałam w puszce 3 godziny, od czasu do czasu dolewając wody by puszka była cała przykryta. Po ugotowaniu powstały kajmak wyłożyłam do miski 
i ostudziłam a potem zmiksowałam z masłem. Przełożyłam masą wafle, przykryłam papierem śniadaniowym i obciążyłam encyklopedią. I tak czekały do rana.

niedziela, 28 lipca 2013

Malinowe baletnice

5 białek
5 kopiastych łyżek cukru pudru
2 łyżeczki maki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego
mały kubeczek słodkiej śmietanki 30%
ok 100g mascarpone
1 łyżka cukru pudru
kilka kropel soku z cytryny
1 duży pojemniczek malin
Białka ubiłam na sztywno, partiami dodając cukier wymieszany z mąką. Na koniec dodałam ocet. Piekarnik rozgrzałam do 150 stopni. Masę wyłożyłam na papier 
do pieczenia tworząc placki o średnicy ok 5 cm. Przykręciłam piekarnik do 120 stopni i suszyłam bezy ok 2 godzin. Śmietanę ubiłam na koniec dodając mascarpone, łyżkę cukru i sok z cytryny. Pod koniec mieszania wsypałam ok 3/4 ilości malin i jeszcze lekko zmiksowałam. Reszta malin posłużyła do dekoracji.



środa, 5 czerwca 2013

Malinowy mus

Ten deser to potrzeba chwili.
1 opakowanie ciasteczek oreo
1 łyżeczka masła
250g serka mascarpone
1 opakowanie ekologicznej galaretki wiśniowej
500g mrożonych malin ( w sezonie malinowym oczywiście będą świeże, 
ale wtedy na godzinę trzeba je wsadzić do zamrażalnika)
Ciasteczka zmiksowałam z masłem i powstałą masą wygniotłam spód małej tortownicy (średnica 15 cm) którą  po chwili wsadziłam do lodówki. 
80 % malin zmiksowałam z mascarpone. Galaretkę zrobiłam wg przepisu na opakowaniu ale dałam 1/3 ilości podanej wody. Gdy galaretka ostygła ale jeszcze nie zaczęła tężeć wlałam ją do masy malinowej. Całość wlałam do tortownicy, na wierzch rzuciłam resztę malin i znów wsadziłam do lodówki, 
tym razem na 2 godziny.

niedziela, 2 czerwca 2013

Truskawkowe crumble z cytrynową nutą

Po prostu truskawki pod kruszonką :)
1,5 kg truskawek
1 cukier waniliowy
skórka otarta z 2 cytryn
250 mąki orkiszowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
5 łyżek brązowego cukru
200g zimnego masła
Umyte i pozbawione szypułek truskawki przekroiłam na połówki, wrzuciłam do naczynia żaroodpornego. Owoce posypałam cukrem waniliowym i dodałam połowę otartej skórki, przemieszałam. Z pozostałych składników zrobiłam kruszonkę czyli utarłam palcami grube okruchy i wysypałam je na truskawki. Piekłam 30 minut w 200 stopniach. Pyszne na ciepło, na zimno i najchętniej z dodatkiem bitej śmietany.

sobota, 23 marca 2013

...Jak śliwka w jogurt

Zainspirował mnie przepis w Palce lizać

1 opakowanie mrożonych śliwek bez pestek
3 łyżki brązowego cukru
garść rozdrobnionych migdałów
kilka łyżek greckiego jogurtu
Na rozgrzaną patelnię wsypałam cukier a jak zrobił się gorący i zaczął lekko przywierać do patelni wrzuciłam nierozmrożone śliwki i przykryłam patelnię. Jak tylko zrobiły się miękkie zdjęłam przykrywkę i pozwoliłam by sos lekko odparował i zrobił się gęsty. W między czasie na małej patelni uprażyłam migdały. W szklaneczkach ułożyłam warstwami śliwki, migdały, jogurt i znów śliwki i migdały. Pyszne połączenie gorącej, słodkiej śliwki i zimnego i lekko kwaśnego jogurtu.


czwartek, 28 lutego 2013

Jabłkowe wspomnienie dzieciństwa

Takie jabłka robiła moja mama gdy byłam dzieckiem. Wypełniała je miodem, czasem dżemem lub tylko cukrem. Dzisiaj wersja wzbogacona.
2 średniej wielkości jabłka
2-3 łyżeczki płatków migdałowych
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
2 łyżeczki cukru trzcinowego
Za pomocą łyżeczki i małego ostrego noża pozbyłam się gniazdek nasiennych 
w jabłkach od strony ogonka. Do powstałych dziurek wsypałam ciut cukru, ciut cynamonu, ciut imbiru, migdały...ciut cukru, ciut cynamonu itd. Jabłka wsadziłam do żaroodpornego naczynia i wlałam do niego wrzątek, mniej więcej 
na wysokość 2 cm od dołu jabłka. Piekły się w 200 stopniach aż skórka była pergaminowa i popękana.Bardzo aromatyczne, słodkie i pyszne.


środa, 26 grudnia 2012

J.D. cały w kremie

To po prostu kolejny przepis na tiramisu, dla mnie nowość bo pierwszy raz dodałam bitą śmietanę.
250g serka mascarpone
3,5 łyżki cukru pudru
3 żółtka
250 ml śmietanki 30%
filiżanka mocnej kawy
kilka biszkoptów
prawdziwe kakao
ok 40 ml alkoholu, ja dałam Jacka Danielsa
Żółtka utarłam z trzema łyżkami cukru, dolałam mascarpone-mieszałam powoli na niskich obrotach miksera, i  ok 20ml alkoholu, schowałam do lodówki. Ubiłam śmietanę na sztywno pod koniec dając pół łyżki cukru pudru. 
W tym czasie zaparzyła się kawa do której dolałam resztę whiskey. Delikatnie połączyłam krem ze śmietaną.I jak to zwykle w tiramisu bywa warstwę biszkoptu oblałam kawą, położyłam krem, znów biszkopt i kawa i znów krem a na koniec wierzch posypałam kakao. 
Tak zrobiony deser wsadziłam do lodówki na ok 2 godziny.

piątek, 4 listopada 2011

Deser z figami w roli głównej

3 dojrzałe umyte figi
3 kopiaste łyżeczki serka mascarpone
1 łyżeczka miodu akacjowego
dodatkowo miód akacjowy do dekoracji
1 łyżeczka brandy
Bardzo proste i niezwykle wytworne 
Każdą figę podzieliłam na cztery części, nie krojąc do końca.
Serek wymieszałam z miodem i brandy i nałożyłam na każdą figę.
Odrobiną miodu, cienką stróżką, polałam owoce. Smakują bajecznie

niedziela, 3 lipca 2011

Tort bezowy

Do popełnienia tej rozpusty potrzeba,
na bezę:

8 białek
300g cukru
2 łyżeczki octu
2 łyżeczki rumu
Białka utarłam na sztywno, cały czas ucierając dodałam cukier a na sam koniec rum i ocet. Na papierze do pieczenia narysowałam trzy średniej wielkości koła i podzieliłam masę. Piekłam ok 1 godziny w 170 stopniach /na termoobiegu.
Cały czas monitorowałam.

Krem maślany z przepisu koleżanki Kasi, dwie zmiany zamiast spirytusu dałam rum i nie dodałam wanilii:
8 żółtek
3/4 szklanki cukru kryształu ale drobnego
2 kostki masła, każda 200g
wanilia naturalna
rum
Żółtka utarłam do białości w kąpieli wodnej, tak długo trzeba ucierać z cukrem aż powiększą swoją objętość dwukrotnie. Po wyjęciu z kąpieli miksowałam jeszcze chwilę aby masa ostygła. W tym czasie piekielna maszyna rozbijała mi masło na puch. Do masła dodałam masę żółtkową i rum do smaku.
Lujneło się tak od serca. Dla podkreślenia smaku dodałam 1,5 szklanki świeżych wiśni-bez pestek. Wsadziłam tort na godzinę do lodówki.


niedziela, 9 sierpnia 2009

Mus czekoladowy

Przepis pochodzi z książeczki „Gotować po męsku”,
250g gorzkiej czekolady
4 jajka
100g cukru
60g masła
4 łyżki wody
Posiekałam czekoladę, żółtka ubiłam z połową cukru i wodą, aż powstała piankowa masa. Ustawiłam miskę nad gotująca się wodą
(tzw kąpiel wodna) i ubijałam jeszcze przez ok 3 minuty. Po chwili dodałam czekoladę i masło i ubijałam aż się wszystko ładnie połączyło. Białka ubiłam na sztywną pianę, pod czas ubijania dodałam resztkę cukru. Ostrożnie dodałam białka do masy czekoladowej. Włożyłam do szklanek i chłodziłam ok 4 godzin. Bardzo męska czekolada mi wyszła

niedziela, 22 lutego 2009

Trufle mocno czekoladowe

Dla wszystkich maniaków czekolady 
1/4 szklanki słodkiej 30 % śmietanki
2 tabliczki gorzkiej czekolady
1 duża filiżanka wiśni z nalewki bądź likieru
1 opakowanie czipsów kokosowych ok 100g
10 herbatników
kakao, cukier puder
Śmietankę zagotowałam, rozpuściłam w niej czekoladę, gdy trochę ostygła wrzuciłam wiśnie (bez pestek), dodałam pocięte czipsy i herbatniki pokruszone na pył. Włożyłam do lodówki na ok pól godziny. Po wyjęciu ulepiłam trufelki, turlając jedne w talerzu z kakao, a drugie w cukrze pudrze. Ułożyłam w papilotkach na talerzu i znów włożyłam do lodówki, tym razem na kilka godzin.