1,5 kg buraków
1 główka czosnku
kilkanaście ziaren ziela angielskiego
kilkanaście ziaren czarnego pieprzu
2 łyżki soli, ja używam himalajskiej
2 litry wody
duży słoik, ja mam 3 litrowy
Do słoika wrzuciłam obrane i przekrojone na pół ząbki czosnku, ziarna pieprzu i ziela angielskiego. Buraki obrałam i pokroiłam w grube plastry które ciasno ułożyłam na dnie słoika. Wodę zagotowałam, posoliłam i gdy ostygła do stanu "mocno ciepłego" wlałam ją do słoika. Woda musi przykryć całkowicie buraki.Przykryłam ściereczką, założyłam recepturkę i odstawiłam na tydzień, codziennie zaglądając. Gdy na wierzchu zebrała się piana zebrałam ją i przemieszałam zakwas. Po 7 dniach osiągnął piękny kolor i pyszny smak więc zlałam do 3 półlitrowych butelek.
Zakwas trzyma się w lodówce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 grudnia 2018
sobota, 23 września 2017
Marynowane rydze
3,5 kg rydzów
0,75 l octu 10%
1,5 l wody
6 łyżek cukru
1 opakowanie białej gorczycy
1 opakowanie czarnego, ziarnistego pieprzu
garstka zgniecionych liści laurowych
sól
Umyte rydze obgotowałam ok 4 minut w osolonej wodzie. Po wyjęciu chwilkę ostygły na lnianej ściereczce a potem poukładałam je w słoikach. Z wody, octu, cukru i przypraw zrobiłam zalewę którą gotowałam 15 minut i wrzącą wlewałam do słoików z grzybami. Gdy ostygły na tyle by można je było wziąć do ręki zakręciłam słoiki i pasteryzowałam w wodzie 15 minut. Po tym czasie słoiki wyciągnęłam z garnka i postawiłam wieczkiem na dół na kilka godzin.
0,75 l octu 10%
1,5 l wody
6 łyżek cukru
1 opakowanie białej gorczycy
1 opakowanie czarnego, ziarnistego pieprzu
garstka zgniecionych liści laurowych
sól
Umyte rydze obgotowałam ok 4 minut w osolonej wodzie. Po wyjęciu chwilkę ostygły na lnianej ściereczce a potem poukładałam je w słoikach. Z wody, octu, cukru i przypraw zrobiłam zalewę którą gotowałam 15 minut i wrzącą wlewałam do słoików z grzybami. Gdy ostygły na tyle by można je było wziąć do ręki zakręciłam słoiki i pasteryzowałam w wodzie 15 minut. Po tym czasie słoiki wyciągnęłam z garnka i postawiłam wieczkiem na dół na kilka godzin.
piątek, 16 września 2016
Marynowana cukinia w zalewie curry
8 średniej wielkości cukinii
3 duże czerwone papryki-opcjonalnie
6 szklanek wody
1 szklanka octu
4 łyżeczki curry
1,5 szklanki cukru
1 opakowanie białej gorczycy
1 opakowanie ziela angielskiego
1 opakowanie kolorowego pieprzu
Cukinię umyłam i pokroiłam w pół plasterki, paprykę pozbawiłam nasion
i pokroiłam w dużą kostkę. Do części słoików wsadziłam tylko cukinię a do reszty cukinię poprzetykaną papryką. Wszystkie przyprawy wrzuciłam do garnka i zagotowałam z wodą, octem i cukrem. Gorącą zalewą zalałam warzywa w słoikach. Zakręciłam i pasteryzowałam ok 15 minut.
3 duże czerwone papryki-opcjonalnie
6 szklanek wody
1 szklanka octu
4 łyżeczki curry
1,5 szklanki cukru
1 opakowanie białej gorczycy
1 opakowanie ziela angielskiego
1 opakowanie kolorowego pieprzu
Cukinię umyłam i pokroiłam w pół plasterki, paprykę pozbawiłam nasion
i pokroiłam w dużą kostkę. Do części słoików wsadziłam tylko cukinię a do reszty cukinię poprzetykaną papryką. Wszystkie przyprawy wrzuciłam do garnka i zagotowałam z wodą, octem i cukrem. Gorącą zalewą zalałam warzywa w słoikach. Zakręciłam i pasteryzowałam ok 15 minut.
piątek, 19 sierpnia 2016
Kurki marynowane
5 kg kurek
1,5 opakowania liści laurowych
1,5 opakowania białej gorczycy
1 opakowanie ziela angielskiego
1 opakowanie czarnego pieprzu w ziarnach
6 łyżek cukru
2 szklanki octu
4 szklanki wody
sól
Kurki umyłam i obgotowałam- ok 4 minut- w mocno osolonej wodzie. Umyte osuszyłam lekko na lnianej ściereczce i poukładałam w słoikach. Do dużego garnka wlałam ocet, wodę i wrzuciłam przyprawy. Zalewę zagotowałam i gorącą zalałam grzyby. Mocno zakręcone słoiki pasteryzowałam ok 12 minut.
1,5 opakowania liści laurowych
1,5 opakowania białej gorczycy
1 opakowanie ziela angielskiego
1 opakowanie czarnego pieprzu w ziarnach
6 łyżek cukru
2 szklanki octu
4 szklanki wody
sól
Kurki umyłam i obgotowałam- ok 4 minut- w mocno osolonej wodzie. Umyte osuszyłam lekko na lnianej ściereczce i poukładałam w słoikach. Do dużego garnka wlałam ocet, wodę i wrzuciłam przyprawy. Zalewę zagotowałam i gorącą zalałam grzyby. Mocno zakręcone słoiki pasteryzowałam ok 12 minut.
niedziela, 7 sierpnia 2016
Wiśnie z czekoladą i pieprzem
3 kg wiśni
1 kg drobnego cukru
60g gorzkiej czekolady
1,5 łyżeczki czarnego, grubo mielonego pierzu
Wiśnie umyłam i wydrylowałam, wrzuciłam do garnka, zasypałam cukrem i na małym gazie ok pięciu godzin, bez przykrycia, wiśnie przerabiałam na dżem od czasu do czasu mieszając. Ważne by owoce nie rozpadły się całkowicie. Pod koniec piątej godziny dodałam czekoladę i pierz. Wyparzyłam małe słoiczki, przełożyłam w nie wiśnie i pasteryzowałam ok 10 minut.
1 kg drobnego cukru
60g gorzkiej czekolady
1,5 łyżeczki czarnego, grubo mielonego pierzu
Wiśnie umyłam i wydrylowałam, wrzuciłam do garnka, zasypałam cukrem i na małym gazie ok pięciu godzin, bez przykrycia, wiśnie przerabiałam na dżem od czasu do czasu mieszając. Ważne by owoce nie rozpadły się całkowicie. Pod koniec piątej godziny dodałam czekoladę i pierz. Wyparzyłam małe słoiczki, przełożyłam w nie wiśnie i pasteryzowałam ok 10 minut.
wtorek, 12 lipca 2016
Kompot z rabarbaru i wiśni
6 średniej wielkości lasek rabarbaru
1 duża garść wiśni
3-4 łyżki miodu, ja lubię akacjowy
garść liści mięty
woda
Rabarbar umyłam i pokroiłam na 2-3 cm kawałki i razem z wiśniami wrzuciłam do garnka. Zalałam 6 szklankami wody i po zagotowaniu pod przykryciem gotowałam ok 15 minut. Gdy kompot wystygł całkowicie dodałam miód i miętę.
Do kompotu lubię czasem wrzucić kilka kostek lodu.
1 duża garść wiśni
3-4 łyżki miodu, ja lubię akacjowy
garść liści mięty
woda
Rabarbar umyłam i pokroiłam na 2-3 cm kawałki i razem z wiśniami wrzuciłam do garnka. Zalałam 6 szklankami wody i po zagotowaniu pod przykryciem gotowałam ok 15 minut. Gdy kompot wystygł całkowicie dodałam miód i miętę.
Do kompotu lubię czasem wrzucić kilka kostek lodu.
piątek, 3 października 2014
Ostra śliwka bez trzymanki
4kg śliwek węgierek
1,5 szklanki cukru
0,5 szklanki whiskey
1 łyżeczka cynamonu
2 kopiaste łyżeczki kardamonu
2 kopiaste łyżeczki kolendry
2 kopiaste łyżeczki chilli
2 kopiaste łyżeczki imbiru
2 łyżki goździków, w całości
Śliwki umyłam, każdą przekroiłam na pół i wyjęłam pestki. Wrzuciłam do garnka i wsypałam cukier, wymieszałam i gdy cukier lekko się rozpuścił dolałam alkohol i wsypałam przyprawy. Na niewielkim ogniu gotowałam śliwki ok godziny. Tak długo by skórka była miękka a jednocześnie tak krótko by owoc nie stracił formy i pływał w lekkim sosie. Przełożyłam do słoiczków i pasteryzowałam 10 minut. Uwielbiam takie śliwki w duecie z serem pleśniowym.
1,5 szklanki cukru
0,5 szklanki whiskey
1 łyżeczka cynamonu
2 kopiaste łyżeczki kardamonu
2 kopiaste łyżeczki kolendry
2 kopiaste łyżeczki chilli
2 kopiaste łyżeczki imbiru
2 łyżki goździków, w całości
Śliwki umyłam, każdą przekroiłam na pół i wyjęłam pestki. Wrzuciłam do garnka i wsypałam cukier, wymieszałam i gdy cukier lekko się rozpuścił dolałam alkohol i wsypałam przyprawy. Na niewielkim ogniu gotowałam śliwki ok godziny. Tak długo by skórka była miękka a jednocześnie tak krótko by owoc nie stracił formy i pływał w lekkim sosie. Przełożyłam do słoiczków i pasteryzowałam 10 minut. Uwielbiam takie śliwki w duecie z serem pleśniowym.
środa, 24 września 2014
Korzenny czatni z zielonych pomidorów
23 duże zielone pomidory
5 dużych czerwonych cebul
1 szklanka cukru
2 kopiaste łyżki mielonej gałki muszkatołowej
3 kopiaste łyżki cynamonu
1/2 szklanki octu jabłkowego
1 kopiasta łyżka imbiru
2 płaskie łyżeczki chilli
1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu
Obrałam cebulę, pokroiłam w drobną kostkę i razem z cukrem wrzuciłam do garnka. Gdy cebula odrobinkę zmiękła dodałam resztę przypraw i ocet a po chwili umyte i pokrojone w drobną kostkę pomidory. Na dość silnym ogniu gotowałam całość ok godziny. Po tym czasie przykręciłam gaz i na maleńkim ogniu kilka godzin wszystko pomalutku i spokojnie pyrkotało aż z zielonego zmieniło kolor na ciemny brąz i osiągnęło konsystencję lekkiego dżemu.
Jeszcze gorący czatni przełożyłam do słoiczków (wyszło 12 sztuk 212 ml)
a gdy przestygły, dobrze zakręciłam i pasteryzowałam 10 minut.
5 dużych czerwonych cebul
1 szklanka cukru
2 kopiaste łyżki mielonej gałki muszkatołowej
3 kopiaste łyżki cynamonu
1/2 szklanki octu jabłkowego
1 kopiasta łyżka imbiru
2 płaskie łyżeczki chilli
1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu
Obrałam cebulę, pokroiłam w drobną kostkę i razem z cukrem wrzuciłam do garnka. Gdy cebula odrobinkę zmiękła dodałam resztę przypraw i ocet a po chwili umyte i pokrojone w drobną kostkę pomidory. Na dość silnym ogniu gotowałam całość ok godziny. Po tym czasie przykręciłam gaz i na maleńkim ogniu kilka godzin wszystko pomalutku i spokojnie pyrkotało aż z zielonego zmieniło kolor na ciemny brąz i osiągnęło konsystencję lekkiego dżemu.
Jeszcze gorący czatni przełożyłam do słoiczków (wyszło 12 sztuk 212 ml)
a gdy przestygły, dobrze zakręciłam i pasteryzowałam 10 minut.
czwartek, 10 kwietnia 2014
Pieczona papryka zamknięta w słoiku
4 dorodne, czerwone papryki
kilkanaście ziaren czarnego pieprzu
kilka ząbków czosnku
olej z pestek winogron
sól
Papryki umyłam, pozbawiłam gniazd nasiennych, przekroiłam każdą na 4 części, ułożyłam na folii aluminiowej, posypałam solą i wysmarowałam cieniutko olejem. Piekłam w temperaturze 200 stopni aż skóra lekko zbrązowiała i popękała. Upieczoną przerzuciłam do torebki foliowej i ją zamknęłam. Po kilku minutach pojedynczo wyciągałam kawałki papryki i zdejmowałam skórkę. Każdy kawałek pokroiłam na 2-3 części. Słoiczki wyparzyłam wrzątkiem, na ich dno włożyłam kilka kawałków obranego czosnku i ziaren pieprzu. I tak układałam paprykę, przeplatając czosnkiem i pierzem. Na koniec zalałam olejem z pestek winogron. Jako dodatek do dań pieczonych i grillowanych idealna :)
kilkanaście ziaren czarnego pieprzu
kilka ząbków czosnku
olej z pestek winogron
sól
Papryki umyłam, pozbawiłam gniazd nasiennych, przekroiłam każdą na 4 części, ułożyłam na folii aluminiowej, posypałam solą i wysmarowałam cieniutko olejem. Piekłam w temperaturze 200 stopni aż skóra lekko zbrązowiała i popękała. Upieczoną przerzuciłam do torebki foliowej i ją zamknęłam. Po kilku minutach pojedynczo wyciągałam kawałki papryki i zdejmowałam skórkę. Każdy kawałek pokroiłam na 2-3 części. Słoiczki wyparzyłam wrzątkiem, na ich dno włożyłam kilka kawałków obranego czosnku i ziaren pieprzu. I tak układałam paprykę, przeplatając czosnkiem i pierzem. Na koniec zalałam olejem z pestek winogron. Jako dodatek do dań pieczonych i grillowanych idealna :)
czwartek, 30 stycznia 2014
Ratunkowe maliny na przeziębienie
400g mrożonych malin
3 łyżki lipowego miodu
sok z połówki cytryny
garść listków mięty
Lekko rozmrożone maliny wrzuciłam na patelnię i pod przykryciem, na dość dużym ogniu szybko rozmroziłam i poddusiłam. Gdy maliny zaczęły puszczać sok trochę je odparowałam i wyłączyłam gaz. Dodałam miód, sok z cytryny i miętę. Wymieszałam i przełożyłam do małego wyparzonego słoika.
Idealne do herbaty by złe moce odgonić.
3 łyżki lipowego miodu
sok z połówki cytryny
garść listków mięty
Lekko rozmrożone maliny wrzuciłam na patelnię i pod przykryciem, na dość dużym ogniu szybko rozmroziłam i poddusiłam. Gdy maliny zaczęły puszczać sok trochę je odparowałam i wyłączyłam gaz. Dodałam miód, sok z cytryny i miętę. Wymieszałam i przełożyłam do małego wyparzonego słoika.
Idealne do herbaty by złe moce odgonić.
piątek, 18 października 2013
Marynowanie prawdziwków i podgrzybków
ok 2 kg grzybów
3 szklanki wody
3 szklanki octu 10%
2 płaskie łyżeczki soli
1 opakowanie ziela angielskiego
1 opakowanie pieprzu czarnego w ziarnach
kilka zgniecionych listków laurowych
kilka niewielkich cebul
Grzyby oczyściłam, umyłam i obgotowałam (ok 5 minut) w lekko osolonej wodzie. Pozostałe składniki, za wyjątkiem cebuli, zagotowałam. Po zagotowaniu od razu wyłączyłam gaz. Ostudzone grzyby wkładałam do słoiczków na przemian z piórkami cebuli i zalewałam jeszcze gorącą zalewą, pilnując by jak najwięcej przypraw wpadło do środka. Mocno zakręcone słoiki pasteryzowałam ok 10 minut (słoiczki w garnku zalane do 3/4 wysokości wodą) Po wyjęciu postawiłam nogami do góry na kilka godzin. Po tygodniu można już jeść.
3 szklanki wody
3 szklanki octu 10%
2 płaskie łyżeczki soli
1 opakowanie ziela angielskiego
1 opakowanie pieprzu czarnego w ziarnach
kilka zgniecionych listków laurowych
kilka niewielkich cebul
Grzyby oczyściłam, umyłam i obgotowałam (ok 5 minut) w lekko osolonej wodzie. Pozostałe składniki, za wyjątkiem cebuli, zagotowałam. Po zagotowaniu od razu wyłączyłam gaz. Ostudzone grzyby wkładałam do słoiczków na przemian z piórkami cebuli i zalewałam jeszcze gorącą zalewą, pilnując by jak najwięcej przypraw wpadło do środka. Mocno zakręcone słoiki pasteryzowałam ok 10 minut (słoiczki w garnku zalane do 3/4 wysokości wodą) Po wyjęciu postawiłam nogami do góry na kilka godzin. Po tygodniu można już jeść.
piątek, 4 lipca 2008
Wiśniowy kompot imbirem pachnący
Do garnka z zimną wodą wrzuciłam:
1 kg wiśni
1 garść malin
Gdy się zagotowały, dodałam cukier – na oko, do smaku, tak jak lubię i ok 1/3 płaskiej łyżeczki mielonego imbiru. Jak wiśnie zaczęły się rozpadać a w kuchni pachnieć bajecznie, to znak że kompot jest gotowy.
Najlepiej schłodzić go w lodówce i pić z lodem.
Bardzo chłodzi i dobrze gasi pragnienie.
Na upały idealny
1 kg wiśni
1 garść malin
Gdy się zagotowały, dodałam cukier – na oko, do smaku, tak jak lubię i ok 1/3 płaskiej łyżeczki mielonego imbiru. Jak wiśnie zaczęły się rozpadać a w kuchni pachnieć bajecznie, to znak że kompot jest gotowy.
Najlepiej schłodzić go w lodówce i pić z lodem.
Bardzo chłodzi i dobrze gasi pragnienie.
Na upały idealny
środa, 11 czerwca 2008
Sposób na ogórki małosolne
jest prosty
1 wazon
spora ilość ogórków gruntowych
1-2 młode główki polskiego czosnku
2-3 małe papryczki chilli
niewielki kawałek chrzanu
wiązka kopru do kiszenia
sól
Ogórki umyłam i ułożyłam warstwami w wazonie
przekładając koprem, zdobiąc czosnkiem, chrzanem i nadając charakteru chilli..zalałam zimną osoloną na oko, acz sporo, wodą.
Wazon przykryłam talerzykiem i postawiłam na stole.
Zrobiłam wczoraj, będą na jutro…na mecz naszych z Austrią :D
1 wazon
spora ilość ogórków gruntowych
1-2 młode główki polskiego czosnku
2-3 małe papryczki chilli
niewielki kawałek chrzanu
wiązka kopru do kiszenia
sól
Ogórki umyłam i ułożyłam warstwami w wazonie
przekładając koprem, zdobiąc czosnkiem, chrzanem i nadając charakteru chilli..zalałam zimną osoloną na oko, acz sporo, wodą.
Wazon przykryłam talerzykiem i postawiłam na stole.
Zrobiłam wczoraj, będą na jutro…na mecz naszych z Austrią :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)











