400g mielonego maku (gotowy, sypki do kupienia w dużych sklepach)
6 łyżek miodu
240g kandyzowanej skórki pomarańczowej, drobno pokrojonej
80ml likieru pomarańczowego
200g płatków migdałowych
6 jajek
3 duże jabłka
3 łyżki mąki
200g miękkiego masła
dodatkowo masło, kasza manna i cukier puder
Z maku, miodu, skórki, likieru i płatków zrobiłam masę makową wg tego przepisu. Masa poczekała w lodówce do dnia następnego, na godzinę przed robieniem makowca wyjęłam ją razem z jajkami i masłem by wszystko miało tą samą-pokojową, temperaturę. Żółtka oddzieliłam od białek i utarłam je
z masłem, dodałam starte na grubej tarce jabłka, mąkę i w 3 częściach ubitą
na sztywno pianę z białek. Delikatnie wymieszałam i przełożyłam do tortownicy wysmarowanej masłem i oprószonej kaszą manną. Piekłam godzinę w 180 stopniach.
Gdy makowiec wystygł posypałam go cienką warstwą cukru pudru.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bakalie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bakalie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 grudnia 2015
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Pomarańczowa masa makowa
400g mielonego maku (gotowy, sypki do kupienia w dużych sklepach)
400 ml mleka
6 łyżek miodu
240g kandyzowanej skórki pomarańczowej, drobno pokrojonej
80ml likieru pomarańczowego
200g płatków migdałowych
Do garnka wlałam mleko, dodałam miód, likier, skórkę, płatki migdałowe i na małym ogniu czekałam, jednocześnie mieszając, aż się zagotuje. Gdy tylko na powierzchni mleka pojawiły się małe pęcherzyki sygnalizujące gotowanie wsypałam mak. Cały czas mieszając gotowałam przez ok 15 minut aż mak wchłonął mleko. Wyłączyłam gaz i odstawiłam by masa sama zgęstniała.
400 ml mleka
6 łyżek miodu
240g kandyzowanej skórki pomarańczowej, drobno pokrojonej
80ml likieru pomarańczowego
200g płatków migdałowych
Do garnka wlałam mleko, dodałam miód, likier, skórkę, płatki migdałowe i na małym ogniu czekałam, jednocześnie mieszając, aż się zagotuje. Gdy tylko na powierzchni mleka pojawiły się małe pęcherzyki sygnalizujące gotowanie wsypałam mak. Cały czas mieszając gotowałam przez ok 15 minut aż mak wchłonął mleko. Wyłączyłam gaz i odstawiłam by masa sama zgęstniała.
piątek, 13 grudnia 2013
Noworoczny tort makowy
Gdy byłam dzieckiem ten tort makowy robiła moja mama zawsze na Nowy Rok.
Teraz postanowiłam zrobić go sama. Mama wykańczała go polewą czekoladową,
ja zrobiłam krem.
500g maku
500 ml mleka
5 jajek
2 pełne łyżki płynnego miodu
1 szklanka drobnego cukru
1 cukier z prawdziwą wanilią
100g migdałowych słupków
200g skórki pomarańczowej
esencja migdałowa
krem:
250g mascarpone
1 mały kubeczek 30 % śmietanki
2 łyżki cukru pudru
buteleczka esencji pomarańczowej
gorzka czekolada do dekoracji
dodatkowo słoik powideł śliwkowych
Poszłam na łatwiznę i kupiłam mak już zmielony. Żółtka utarłam z cukrem na białą masę, dodałam cukier z wanilią i miód. Gdy wszystkie składniki ładnie się połączyły pomalutku dodawałam mak- ugotowany w mleku - jednocześnie miksując. Dosypałam bakalie i po łyżce dodałam ubitą na sztywno pianę z białek. Makową masę przełożyłam do tortownicy wysmarowanej masłem i piekłam ok 45 minut w 170 stopniach. Gdy ciasto całkowicie wystygło przekroiłam je na dwa blaty (ostrożnie bo jest ciężkie) Ubiłam śmietankę dodając na koniec cukier puder, mascarpone i esencję pomarańczową. Posmarowałam połową kremu dolny blat, przykryłam drugim na którym rozsmarowałam powidła które przykryłam drugą warstwą kremu. Posypałam odrobiną czekolady.
Teraz postanowiłam zrobić go sama. Mama wykańczała go polewą czekoladową,
ja zrobiłam krem.
500g maku
500 ml mleka
5 jajek
2 pełne łyżki płynnego miodu
1 szklanka drobnego cukru
1 cukier z prawdziwą wanilią
100g migdałowych słupków
200g skórki pomarańczowej
esencja migdałowa
krem:
250g mascarpone
1 mały kubeczek 30 % śmietanki
2 łyżki cukru pudru
buteleczka esencji pomarańczowej
gorzka czekolada do dekoracji
dodatkowo słoik powideł śliwkowych
Poszłam na łatwiznę i kupiłam mak już zmielony. Żółtka utarłam z cukrem na białą masę, dodałam cukier z wanilią i miód. Gdy wszystkie składniki ładnie się połączyły pomalutku dodawałam mak- ugotowany w mleku - jednocześnie miksując. Dosypałam bakalie i po łyżce dodałam ubitą na sztywno pianę z białek. Makową masę przełożyłam do tortownicy wysmarowanej masłem i piekłam ok 45 minut w 170 stopniach. Gdy ciasto całkowicie wystygło przekroiłam je na dwa blaty (ostrożnie bo jest ciężkie) Ubiłam śmietankę dodając na koniec cukier puder, mascarpone i esencję pomarańczową. Posmarowałam połową kremu dolny blat, przykryłam drugim na którym rozsmarowałam powidła które przykryłam drugą warstwą kremu. Posypałam odrobiną czekolady.
wtorek, 22 października 2013
Kapusta nie tylko wigilijna
ok 1 kg kapusty kiszonej
1 średnia cebula
1 duża garść grzybów suszonych
ok 200g śliwek suszonych
ok 200g orzechów nerkowca
kilka listków laurowych
kilkanaście ziaren ziela angielskiego
1-2 łyżeczki ziaren pieprzu czarnego
sól i olej rzepakowy
Suszone grzyby namoczyłam w niewielkiej ilości wody, stały w niej całą noc. Potem je odcedziłam- zachowując wodę, umyłam i pocięłam w paski. Do wody grzybowej wrzuciłam kapustę, przyprawy i zagotowałam. Cebulę pokroiłam w drobną kostkę, zeszkliłam na oleju a gdy była już lekko złota dodałam pocięte grzyby. Podsmażałam razem ok 5 minut a potem wrzuciłam do kapusty. Posoliłam wszystko, dodałam orzechy i śliwki. Gotowałam na malutkim ogniu aż kapusta była miękka. Magii nabiera po kilku długich godzinach, gdy postoi już ugotowana.
1 średnia cebula
1 duża garść grzybów suszonych
ok 200g śliwek suszonych
ok 200g orzechów nerkowca
kilka listków laurowych
kilkanaście ziaren ziela angielskiego
1-2 łyżeczki ziaren pieprzu czarnego
sól i olej rzepakowy
Suszone grzyby namoczyłam w niewielkiej ilości wody, stały w niej całą noc. Potem je odcedziłam- zachowując wodę, umyłam i pocięłam w paski. Do wody grzybowej wrzuciłam kapustę, przyprawy i zagotowałam. Cebulę pokroiłam w drobną kostkę, zeszkliłam na oleju a gdy była już lekko złota dodałam pocięte grzyby. Podsmażałam razem ok 5 minut a potem wrzuciłam do kapusty. Posoliłam wszystko, dodałam orzechy i śliwki. Gotowałam na malutkim ogniu aż kapusta była miękka. Magii nabiera po kilku długich godzinach, gdy postoi już ugotowana.
piątek, 21 grudnia 2012
Świąteczne ciasto dla opornych i leniwych
1 szklanka maku
1 łyżka miodu
mleko
ok 70 g dowolnych bakalii
Mak moczyłam w mleku całą noc. Później zalałam go wodą, niewielka ilością tak by tylko był przykryty i gotowałam ok 15-20 minut. Ugotowany mak zmieliłam dwukrotnie, dodałam miód i bakalie.
W wersji dla leniwych wystarczy wziąć masę makową ( ok 6 łyżek)
1 płat ciasta francuskiego
3 średniej wielkości jabłka
2 łyżeczki przyprawy do pierników
2 łyżki cukru trzcinowego
małe opakowanie skórki pomarańczowej
1 jajko
kilka łyżek cukru pudru i cytryna do zrobienia lukru
płatki migdałowe do dekoracji
Jabłka obrane i pokrojone niedbale wrzuciłam na rozgrzaną patelnię w towarzystwie cukru, skórki pomarańczowej i przyprawy do pierników. Dusiłam je do momentu aż zmiękły ale nadal trzymały formę. Ciasto przekroiłam na pół tak by otrzymać dwa kwadraty. Przełożyłam na papier do pieczenia, każdy kwadrat oddzielnie. Na cieście rozsmarowałam masę i położyłam jabłka i każdy kwadrat za pomocą papieru do pieczenia zwinęłam w lekki rulon i razem z papierem przełożyłam do dwóch keksówek. Ciasto posmarowałam jajkiem. Piekłam ok 15 minut w 200 stopniach, potem zmniejszyłam temperaturę do 170 i piekłam jeszcze ok 35. Z cukru pudru i kilku kropel soku z cytryny zrobiłam lukier, posmarowałam wystudzone już ciasto i obsypałam płatkami migdałowymi.
1 łyżka miodu
mleko
ok 70 g dowolnych bakalii
Mak moczyłam w mleku całą noc. Później zalałam go wodą, niewielka ilością tak by tylko był przykryty i gotowałam ok 15-20 minut. Ugotowany mak zmieliłam dwukrotnie, dodałam miód i bakalie.
W wersji dla leniwych wystarczy wziąć masę makową ( ok 6 łyżek)
1 płat ciasta francuskiego
3 średniej wielkości jabłka
2 łyżeczki przyprawy do pierników
2 łyżki cukru trzcinowego
małe opakowanie skórki pomarańczowej
1 jajko
kilka łyżek cukru pudru i cytryna do zrobienia lukru
płatki migdałowe do dekoracji
Jabłka obrane i pokrojone niedbale wrzuciłam na rozgrzaną patelnię w towarzystwie cukru, skórki pomarańczowej i przyprawy do pierników. Dusiłam je do momentu aż zmiękły ale nadal trzymały formę. Ciasto przekroiłam na pół tak by otrzymać dwa kwadraty. Przełożyłam na papier do pieczenia, każdy kwadrat oddzielnie. Na cieście rozsmarowałam masę i położyłam jabłka i każdy kwadrat za pomocą papieru do pieczenia zwinęłam w lekki rulon i razem z papierem przełożyłam do dwóch keksówek. Ciasto posmarowałam jajkiem. Piekłam ok 15 minut w 200 stopniach, potem zmniejszyłam temperaturę do 170 i piekłam jeszcze ok 35. Z cukru pudru i kilku kropel soku z cytryny zrobiłam lukier, posmarowałam wystudzone już ciasto i obsypałam płatkami migdałowymi.
sobota, 15 grudnia 2012
Kompot wigilijny
500 g suszonych śliwek
250 g suszonych jabłek
250 g suszonych gruszek
250 g suszonych fig
ciut cukru
sok z połówki cytryny
opcjonalnie korzeń imbiru i mandarynki do smaku
Oczywiście inne proporcje są dozwolone
Owoce zalałam 3 litrami wody i moczyły się całą noc,
na drugi dzień gotuję wszystko ponad godzinę aż figi będą miękkie. Można posłodzić ale niewiele, suszone owoce są bardzo słodkie. Dodałam sok z cytryny. Przez sitko zlałam do dzbanka.
Ten kompot czasem gotuję od początku grudnia przyspieszając święta.
250 g suszonych jabłek
250 g suszonych gruszek
250 g suszonych fig
ciut cukru
sok z połówki cytryny
opcjonalnie korzeń imbiru i mandarynki do smaku
Oczywiście inne proporcje są dozwolone
Owoce zalałam 3 litrami wody i moczyły się całą noc,
na drugi dzień gotuję wszystko ponad godzinę aż figi będą miękkie. Można posłodzić ale niewiele, suszone owoce są bardzo słodkie. Dodałam sok z cytryny. Przez sitko zlałam do dzbanka.
Ten kompot czasem gotuję od początku grudnia przyspieszając święta.
środa, 11 listopada 2009
Nalewka bożonarodzeniowa
10 dkg fig suszonych
10 dkg daktyli
10 dkg suszonych śliwek
10 dkg suszonych moreli
10 dkg rodzynek
10 dkg obranych orzechów włoskich
1 pomarańcza
cynamon, goździki
25 dkg cukru
1/4 l alkoholu 50%
Zawsze robię z podwójnej ilości
Bakalie pokroiłam, pomarańczę wyszorowałam i pokroiłam w plastry.
Ułożyłam wszystko warstwami w słoiku przesypując cukrem.
Zalałam alkoholem i odstawiłam w ciepłe miejsce na ok 6 tygodni.
Przepis nie jest mój, ale przeze mnie sprawdzony wielokrotnie
10 dkg daktyli
10 dkg suszonych śliwek
10 dkg suszonych moreli
10 dkg rodzynek
10 dkg obranych orzechów włoskich
1 pomarańcza
cynamon, goździki
25 dkg cukru
1/4 l alkoholu 50%
Zawsze robię z podwójnej ilości
Bakalie pokroiłam, pomarańczę wyszorowałam i pokroiłam w plastry.
Ułożyłam wszystko warstwami w słoiku przesypując cukrem.
Zalałam alkoholem i odstawiłam w ciepłe miejsce na ok 6 tygodni.
Przepis nie jest mój, ale przeze mnie sprawdzony wielokrotnie
czwartek, 3 kwietnia 2008
Cantucci czekoladowo-bakaliowe
to pyszne malutkie ciasteczka, które można upiec
w ilości ogromnej, zamknąć w metalowym pudle
i wyjmować w razie napadu "natychmiastowej potrzeby zjedzenia czegoś słodkiego„ Wersja tradycyjna i w 100 procentach włoska, to ciasteczka z migdałami.
Ale nie zawsze na migdały mam ochotę…no chyba że niebieskie
Potrzebne jest:
2 i 1/2 szklanki mąki
tabliczka gorzkiej czekolady
ja wzięłam tym razem gorzką karmelową
opakowanie owoców kandyzowanych
3/4 szklanki cukru
3 jajka
10 dag masła
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Jajka z cukrem i miękkim masłem miksuję na gładką masę.
Do miski z masą dodaje mąkę, proszek do pieczenia i sól i już wyrabiam ręką. Jak się wszystko ładnie połączy dodaje
czekoladę posiekaną na kawałki i bakalie.
Porcję dzielę na cztery części, z każdej robię wałek o mniej więcej
4 cm średnicy. Piekę 20 min. w 180 stopniach.Po tym czasie
kroję walki na kawałki ok 2 cm i piekę jeszcze ok 8 minut w 160 stopniach.
Ciasteczka muszą się zarumienić a po upieczeniu wystygnąć.
A potem już słodkie wino albo kawa do kompletu
w ilości ogromnej, zamknąć w metalowym pudle
i wyjmować w razie napadu "natychmiastowej potrzeby zjedzenia czegoś słodkiego„ Wersja tradycyjna i w 100 procentach włoska, to ciasteczka z migdałami.
Ale nie zawsze na migdały mam ochotę…no chyba że niebieskie
Potrzebne jest:
2 i 1/2 szklanki mąki
tabliczka gorzkiej czekolady
ja wzięłam tym razem gorzką karmelową
opakowanie owoców kandyzowanych
3/4 szklanki cukru
3 jajka
10 dag masła
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Jajka z cukrem i miękkim masłem miksuję na gładką masę.
Do miski z masą dodaje mąkę, proszek do pieczenia i sól i już wyrabiam ręką. Jak się wszystko ładnie połączy dodaje
czekoladę posiekaną na kawałki i bakalie.
Porcję dzielę na cztery części, z każdej robię wałek o mniej więcej
4 cm średnicy. Piekę 20 min. w 180 stopniach.Po tym czasie
kroję walki na kawałki ok 2 cm i piekę jeszcze ok 8 minut w 160 stopniach.
Ciasteczka muszą się zarumienić a po upieczeniu wystygnąć.
A potem już słodkie wino albo kawa do kompletu
Subskrybuj:
Posty (Atom)







